FANDOM


ObsadaEdytuj

Andrzej Grabowski - Ferdek (F)

Marzena Kipiel-Sztuka - Halina (H)

Ryszard Kotys - Marian Paździoch (P)

Bartosz Żukowski - Waldek (W)

Renata Pałys - Helena Paździochowa (HP)

Anna Ilczuk - Jolasia Pupcia - Kiepska (J)

Bohdan Smoleń - Listonosz Edzio (E-P)

Dariusz Gnatowski - Arnold Boczek (B)

Jako taki scenariuszEdytuj

Scena 1Edytuj

Ferdek wchodzi do sypialni w złotej piżamie i idzie do rozkładanego łóżka. Halina ma zniesmaczoną minę widząc Ferdka tak odzianego w czasie kryzysu jego firmy:

F: Halincia, coś taka jakaś jakbyś Boczka z moim papierem i dwoma żarówkami zobaczyła? Przecież to nie kradzione, zarobiłem po ludzku i kawałek funduszu oddałem na dobry trening reprezentacji Polski w EURO 2012, bo ostatnio niezbyt się starają.

H: No, właśnie Ferdek. A co by było, jakbyś teraz to wszystko stracił i znów byś był bezrobotny?

F: Bym to co kupiłem sprzedał... Może prócz tych 7. zgrzewek piwa w naszej nowej lodówie.

H: No bo właśnie mam złe wieści... (Ferdek podbiega do Haliny, do łóżka) Jakaś spółka z ograniczoną samodzielnością pod ręką (Ferdek się kładzie) Jana Kolarza-Maka kupiła twoją firmę i ją usunęła z giełdy.

F: (Ferdek się podnosi) Jak to kurde? (Ferdek wstaje) Jak k*rwa mać!? Jak się nazywa?

H: Nie mogę powiedzieć, bo nie piszą.

F: (Ferdek podnosi palca) Ale ja już mam pomysła jak się dowiedzieć! (Ferdek się uśmiecha)

Scena 2Edytuj

Ferdek, siedząc na jego fotelu włącza laptopa Mariolki, a Mariolka siedzi obok na drugiej stronie stołu:

F: (Ferdek się denerwuje) Mariolcia, weź ty włącz to gówno, bo zaraz rzucę o ścianę!!!

M: (Wyciąga ręce i zabiera laptopa ojcu) Ojciec! Ostrożnie. Zaraz włącze. Poczekaj.

Mariolka klika itd., aby włączyć laptopa firmy Kolarz-Mak z logiem rowerzysty z makiem. Ferdek rozmyśla sens loga:

F: Mariolka, a czemu ty masz logo mego konkurenta?

M: Że co?

F: No Kolorz-Mak miał pod ręką tą spółkę.

M: Ahaaaa. Nie, to tylko taka naklejka (W myślach: "Boże, ojciec, odpie***l się!")

Mariolka włącza system "Fast Speed 78" (z logiem składającego się z rozmazanego na niebiesko napisu), który się wolno włącza, po 5. minutach. Potem włącza przeglądarkę "Gozilla FireDog 1500100900" z logiem płonącego psa z czaszką i piszczelami na dole. Wpisuje w Wyszukiwarce "Booble" hasło Spółka wykopała na zbity pysk starego dziada Ferdynanda Kiepskiego, bo pił to co nie trzeba. Klika w pierwszy link z tym samym tytułem

M: (W myślach: "Ale mam z tym dziennikarzem wenę twórczą, czy coś") Mam ojciec.

F: Pokaż. (Mariolka podaje ojcowi laptopa)

Ferdek czyta i zrywa się po pewnym czasie z fotela:

F: Kurde! Zabiję mendę z śmierdzącą dupą ku**a mać!

M: Ale ojciec, co się stało!?

F: Dziennikarz mnie obraził... (Obkręca się szybko w stronę Mariolki) A, i twoja głupawa koleżaneczka i Cyca dupowata żona z pomocą łysej mendy, węża bezdusznego, którego zaraz nakryje laczkiem zabili mój zaj****ty interes.

M: (W myślach: "Z jednej strony dobrze, z drugiej strony jestem biedna) Uuu, to nie dobrze.

F: Ażebyś wiedziała! (Obkręca się, ściąga laczka i idzie ku drzwi) Załawie mendę, fallusa złamanego!

Ferdek wychodzi i wchodzi Boczek, którego nie zauważył:

B: A jemu co, Mariolka?

M: Paździoch z Jolasią go wywalili z posady szefa firmy.

B: Biedny pan Ferdek.

Już miał wychodzić, ale się wraca, bo coś se przypomniał:

B: Aha! Masz może pęto kiełbasy, bo wy ostatnio bogaci, a ja wciąż biedny.

M: Jest w lodówie w kuchni.

B: (W myślach: "MMMMM... Wyżerka będzie jak te baby za kasę mają na tekiej jednej stronce) LODÓWIE!? (Boczek zrywa się do kuchni)

M: (W myślach: "I po co żeś mu to mówiła Mariolka?") Panie Boczek, nie tak prędko!

Scena 3Edytuj

Kiepski ze zdenerwowaniem puka do Paździocha:

F: OTWIERAJ MENDO ŁYSA Z CHLEWA, BO CI PRZY*******E!!

Paździoch otwiera drzwi:

P: No już, już! Czego pan się drzesz jak baba w ciąży, gdy dziecko jest w połowie ma... (Ferdek mu przerywa)

F: Panie! Co ma oznaczać pańska i mojego cyca żony spółka co mnie wyp******iła z interesu!?

P: Ale jaka, bo o żadnej spółce niew.... (Ferdek mu przerywa)

F: PAŹDZIOCH&PUPCIA MENDAS CORPORATION, k**** mać! (Ferdek bierze dech po mówieniu tej nazwy raptem) Mówi to panu coś!!!???

P: Nic o tym nie wiem, panie... (znów mu przerywa)

F: (łapie Paździocha z szlafrok i gada) Panie, gadaj pan, bo panu takiego mocnego kopa w dupe zasadzę, że pan nie wstaniesz do Niedzieli Palmowej!

P: Ale... (Przerywa mu Boczek wychodzący z mieszkania Kiepskich)

B: To dziękuje Mariolciu, że mnie wyżywiłaś... (zamyka drzwi) O dzieńdobry panom.

F: (puszcza Paździocha) A pan coś tam robił!?

B: Pożyczałem pppento kkiełbasy od Marrrriol... (przerywa mu)

F: Wyp******j grubasie pornograficzy, sk******nu z Boczku zrobiony, gruba świnio nienażarta, ale mi to w podskokach. JUŻ! PASZOŁ WON!

Boczek wychodzi na klatkę schodzową tańcując Balet Mongolski i skacząc obkręcając się.

F: A teraz mi gadaj mendo łysa spod latarni, która nad Bazarem pańskim szfankuje, co ma znaczyć ta spółka Z.O.O.!?

P: Ale ja niewiem, karwasz twarz Barabasz, i się pan odpierdziel (pokazuje gest "Skrzyżowanie"), O!

Paździoch szybko zmyka do drzwi, by nie dostać i wchodzi Paździochowa:

HP: Pacz jak liziesz małpo! (Patrzy się na Ferdka) Co!? Nieche się przyznać łysa małpa? Mogę go zlać nawet za pana, gdy pan taki zadziwjający interes, żeś rozkręcił.

F: Ale wie pani, że pani też może być w to wmieszana?

HP: Nie, bo ja się w jego czarną robotę się nie wmieszam, gdy jest robiona na człowieka, którego zaczęłam podziwiać.

Ferdek złożył ręce i się zaczął uśmiechać.

F: Dziękuję pani Heleno, (mina mu się zmienia w zdenerwowaną i rozkłada ręce) ale słyszałem kapkę sarkazmu, kurde.

HP: Naprawdę, nic. Nawet mam dowody, że to pańska Synowa i mój mąż tylko prowadzili tą spółkę, którą się zainteresował Kolarz-Mak.

F: A więc proszę mi je wręczyć.

Paździochowa wchodzi do mieszkania, słychać, że grzebie po szufladach, nagle krzyczy do Mariana

HP: Marian, znalazłam ten twój pęknienty kondom, co go od marca szukasz.

Ferdek zmienia twarz na skwaszoną.

P: Nie przy lu... otwartych drzwiach, k*rwa kurka!

Helena wychodzi z mieszkania:

HP: MAM!

F: O, dziękuje.

Ferdek zawzięcie czyta litera w literę.

F: Rzeczywiście. Przepraszam. (Oddaje kartkę Helenie) A teraz wybaczy pani, ale idę wpierdzielić mojej synowej Jolasi Dupci.

HP: A proszę, wolny kraj. Możesz pan nawet ode mnie parę ciosów wysłać!

Ferdek się wraca i rozmyśla:

F: No, ale to w końcu żona mego cyca. I już się kurde pogubiłem.

HP: Bij pan, bij. Bez lania nie ma kasy trzepania! Raz nawet Andrzeja Gołotę zlałam, bo go Marian przytargał, niewiadomo po co.

Ferdek myśląc o pieniężnej obronie przez sąsiadkę:

F: To pani mocna w piąchi musi być!

HP: Tak. Mogę pana nawet chronić za parenaście złotych.

F: Dobra, w razie czego, gdy zadzwonię za 25 złotych.

HP: Stoi!

Ściskają sobie nawzajem ręce.

Scena 4Edytuj

Walduś z Ferdkiem stoją nad Jolasią w piwnicy i na nią wżeszczą:

F: Czego żeś dupo wołowa miś firme Kiepski Kompanji zlikwidowała!?

W: No! I mi całkiem płatną pracę współzarządcy?

F: I teraz ciole przez Ciebie mam dwa kroki do bankructwa!

W: Aż tak źle? (Waldek złowróżnie się patrzy na Jolasię) Widzisz, co żeś narobiła? Dwa kroki do pujścia pod most!!! (Waldkowi chce się płakać ze wstydu)

J: Odwalcie się! Ja tylko chciałam być znów na szczycie w tej g******nej rodzinie, bo tatuś za bardzo tym swym optymistycznym weselstwem sypał.

F: G*******j rodzinie? To Walduś dawaj pierścionek, wypierdzielam go do Wisły, niech se Smok Wawelski łyka.

W: Jolasia, to twój drugi minus! Trzy i rozwód.

J: A co mogę kotku zrobić, żeby przedłużyć limit danych?

Walduś wymyśla karę:

W: Nie robić Bara-Bara przez 2 tygodnie i spłacać mi co tydzień, aż do skutku zaległe przez Ciebie 100 złotych po zakładzie o bramkę Śląsku Wrocław w Bluesconnect Ekstraklasie.

Waldek patrzy się na Ferdka i się lekko przyśmiechuje razem z nim.

F: I moja kara! Masz mi przynosić zimne piwo przez tydzień i iść za mnie po bułki do spożywczego przez 2 tygodnie. A jak nie to za jaja i pod latarnie.

J: Ale kiedy ja jaj nie mam.

F: To ci kurde przyszyje. I będzie... ALE JAJA!! (Ferdek z Waldkiem się zaczeli śmiać).

J: Bardzo śmieszne, aż mi makijaż spływa z powiek!

Wchodzi Listonosz Edzio:

E-P: O jakich jajach gadacie, bo chyba nie o tacie?

F: Panie, bo zaraz pana do szafy zamknę na 4 rozdziały Pana Tadeusza!!!

E-P: Jak pańska wersja z flaszką niedopitką tam schowaną, to ni ma sprawy, już nie będe sikał na murawy.

W: Ale panu się rymuje, jak dwa c***e!

E-P: Walduś, pantoflarzu, mi się rymuje jak dla kolarzów.

F: Przestańcie rymować, jeden z drugim, bo kopnę w jaja kijem długim!

Walduś i Edzio razem: Nie chcemy oglądać twego kija, długiego, że MAMMA MIA!

F: Nie o mój kij się tu rozchodzi, tylko o Jolasię, co mi już pewnie piwko w lodówcę chłodzi.

J: Nie dziś, lecz jutro, gdy dostanę od cyca futro.

W: Nie ma futra bez stówy, bo inaczej to tylko dla zguby!

Scena 5Edytuj

NAPIS - MIJA około 35 MINUT! - NAPIS

Wszyscy się kłócą i nagle wchodzi Paździoch:

P: Nie wrzeszceć debile, bo was uciszę kijem!

F: O, patrzcie kto przyszedł! Emeryt co kradnie ludziom klisze.

P: Pan też jesteś emeryt i jakoś nie marudzę. I nie kradnę ludziom... uciekam, bo się jeszcze zapaskudzę!

E-P: Skończmy z tymi 40-minutowymi rymami, bo zostaniemy Szwedami!

F: Racja!... (Ferdek próbuje rozbawić nastrój ponury) Akacja!

W: Tatuś, nie no. Skończ już naprawdę.

F: Dobra, dobra. W Chinach bez zupy nie ma bobra. To panowie, Paździocha i Pupcie za fraki i kupujemy dynamitu całe paki.

P: Co to to nie, bo powieszę!

F: Ja cię powiesze, zgredzie, za kieszeń!

W: Skończcie z tymi rymami, bo mnie cholera bierze z żygami! Ups! Nie czuję jak rymuje.

Scena 5Edytuj

NAPIS - Następne 35 minut później. - Napis

F: Hej! O co się rozchodziło... a już pamiętam

NAPIS - Scena zacenzurowana przez KRRiT - NAPIS

W: Odwaliliśmy dobrą kupę roboty.

HP: I to jeszcze jak!

F: Jak to się mówi fachowo... (Ferdek podnosi ręke z batem) Mówić, bo dołożę!

Obity Paździoch i obita Jolasia: Kopa w dupę, i won mnie stąd!

F: No! I gitara! Komu browara!?

E-P: Mnie, bo pić mi się chce, he he!
No i koniec końców nastąpił, do kitu! Ale w gaciach mam laskę dynamitu. (Śmiech)

<Napisy końcowe>

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki